| Manchester United w środę myśli o niedzieli |
|
|
|
| środa, 04 maja 2011 05:38 |
Tydzień temu Anglicy pokonali w Gelsenkirchen Schalke 2:0 i są o krok od finału Champions League. W rewanżu chcą obronić przewagę i jak najmniej się zmęczyć, bo za cztery dni grają o mistrzostwo Anglii z Chelsea.
Od lat wiadomo, że żadna rywalizacja nie wykańcza piłkarzy tak, jak faza pucharowa Ligi Mistrzów. Po wieczorach w Europie, wymagających końskiego zdrowia, zawodnicy podpierają się nosami i często za wysiłek płacą w kraju. W ostatni weekend w swoich ligach przegrali wszyscy półfinaliści. MU poległ z Arsenalem 0:1 i wciąż nie może być pewny mistrzostwa. Na trzy kolejki przed końcem przewaga "Czerwonych Diabłów" nad Chelsea stopniała do trzech punktów. O tytule prawdopodobnie zdecyduje niedzielny hit. Piłkarze z Londynu, których z LM wyeliminował Manchester, do szlagieru będą się przygotowywać przez osiem dni. Rywale - cztery. Dlatego trener Alex Ferguson chce, by jego gwiazdy odpoczęły przed niedzielnym wyzwaniem. Przewagi z pierwszego meczu będą dziś bronić debiutujący w Lidze Mistrzów bramkarz Anders Lindegaard i wracający po dwumiesięcznej chorobie pomocnik Darren Fletcher. W ataku partnerem Dimitara Berbatowa zostanie Michael Owen, który w tym roku tylko raz wybiegł w pierwszej jedenastce. - Musimy tak zrobić, potrzebujemy odpoczynku. Najmniej zmian przewiduję w obronie - mówi Ferguson. W Manchesterze są już niemal pewni swego, bo jeszcze nigdy nie dali sobie wyrwać awansu po zwycięstwie na wyjeździe. W tym sezonie ani razu nie przegrali na Old Trafford. W dodatku tydzień temu Schalke nie przegrało dużo wyżej tylko dzięki latającemu między słupkami Manuelowi Neurowi. Trener Ralf Rangnick poddać się jednak nie chce - liczy, że rywale będą zbyt pewni siebie i ma nadzieję na sprawienie sensacji. Prawdopodobnie w finale 28 maja na Wembley zagrają jednak Anglicy. Kilka lat temu Ferguson wyznał, że jak na klub uważający się za europejskiego mocarza, Manchester United rzadko triumfował w LM. Drużyna z Old Trafford wygrała prestiżowe rozgrywki tylko trzy razy, mniej niż m.in. Ajax i Bayern. Szkot zapowiedział, że spróbuje ich dogonić. Ostro zabrał się do pracy - dziś jego piłkarze mogą sobie zapewnić trzeci finał w ostatnich czterech latach. Źródło: Gazeta Wyborcza |
O klubie
Najpopularniejsze
Stopka
Tabela
| Lp. | Drużyna | Punkty |
| 1. | Chelsea Londyn | 77 |
| 2. | Manchester United | 76 |
| 3. | Arsenal Londyn | 71 |
| 4. | Tottenham Hotspur | 64 |
| 5. | Manchester City | 62 |
| 6. | Liverpool FC | 56 |
| 7. | Aston Villa B. | 55 |
| 8. | Everton FC | 54 |
| 9. | Birmingham City | 47 |
| 10. | Stoke City | 43 |
| 11. | Fulham Londyn | 43 |
| 12. | Blackburn Rovers | 43 |
| 13. | Sunderland AFC | 41 |
| 14. | Bolton Wanderers | 35 |
| 15. | Wolverhampton Wanderers | 34 |
| 16. | Wigan Athletic | 32 |
| 17. | West Ham | 31 |
| 18. | Burnley FC | 27 |
| 19. | Hull City | 28 |
| 20. | Portsmouth FC | 15 |




Tydzień temu Anglicy pokonali w Gelsenkirchen Schalke 2:0 i są o krok od finału Champions League. W rewanżu chcą obronić przewagę i jak najmniej się zmęczyć, bo za cztery dni grają o mistrzostwo Anglii z Chelsea.
